Rumunia internetowa

Flaga Rumunii Przez cały zeszły tydzień gościłem u siebie w ramach wymiany Erasmus-Comenius Vlada i Liviu - dwóch uczniów z Rumunii a dokładnie z miejscowości Braila.

Ciekawe było obserwować jak używają internetu:
- komunikator (czat, voice) - yahoo messenger
- radio internetowe - wbudowane w yahoo messenger
- serwis pocztowy - yahoo
- serwis networkingowy dla nastolatków - hi5
- wyszukiwarka - yahoo i google
- serwis aukcyjny - ebay (np. niemiecki)

Jak pokazują powyższe przykłady - wykorzystują głównie nie jakieś swoje, rodzime produkty a rozwiązania “globalne” (anglojęzyczne). Sprawdziłem na statystykach alexa.com i rzeczywiście - 5 najpopularniejszych serwisów rumuńskich to:
- yahoo
- google.ro
- hi5
- google.com
- youtube

Pierwsze rumuńskie serwisy są dopiero na miejscu 7 i 8 - są to wikipedia i NeoGen.

Analogicznie serwisy polskie z pierwszej piątki to:
- google polska
- onet
- allegro
- wirtualna polska
- fotka.pl

Różnica uderzająca - pomimo, że Polska i Rumunia są niby tak blisko siebie, to jednak rozwój internetu wydaje się tam zupełnie inny. Muszę przyznać, że fakt iż nie bazują na swoich lokalnych serwisach i produktach był dla mnie lekkim szokiem - przyzwyczaiłem się do naszej polskojęzycznej internetowej codzienności.

PS. internet w Rumunii jest ponoć droższy niż w Polsce.

9 Odpowiedzi to “Rumunia internetowa”

  1. adremja Says:

    Czułbym się nie swojo jakby ktoś stał nade mną i obserwował co robię na komputerze. Nawet jakbym pisał po chińsku …
    U nas po prostu yahoo itp przegapiły moment na wejście. Google jest przecież najpopularniejsze i z tego korzysta. Z 8 czy 9 na 32 osoby w mojej klasie ma gmaila. Wiele z nich korzysta z picasa web album, ale nikt(poza mną) nie ma już flickra. Yahoo jakiś czas temu wprowadziło konta pocztowe po polsku. Teraz nie przebiją się bo przegapili moment gdy polskie portale były słabe.

  2. Sebastian Kwiecień Says:

    Adremia - to nie była jakaś “permanentna inwigilacja”, a dyskusja na temat tego jakich oni używają narzędzi a jakich ja :).

  3. bart Says:

    to ciekawe co mowisz o yahoo, czy ja wiem czy przegapili moment? a moze dopiero wejda na polski rynek i odbiora troche uzytkownikow googlowi :) ale zaciekawila mnie ta popularnosc w rumuni bo yahoo nie ma w rumuni nawet strony glownej :)

    a nawiasem mowiac to lepiej nie powininem sie wypowiadac bo pracuje w Yahoo wiec pewnie bede stronniczy;)

  4. Sebastian Kwiecień Says:

    @bart - twoja wypowiedź brzmi jak “wyciek” :) czyżby rzeczywiście Yahoo zamierzało opanować rynek polski?

  5. bart Says:

    cóż Sebastian, niestety muszę cie rozczarować, w najbliższym czasie nie zamierza wkroczyć na polski rynek,

    aczkolwiek nowa platforma - Panama (za której wdrażanie nawiasem mówiąc odpowiadam) stwarza takie możliwości i już powoli zaczyna się myśleć o nowych rynkach w tym wschodnio europejskich, ale to na pewno nie w tym roku :(

    obecnie priorytetem jest wprowadzenie Panamy w europie , dzieki czemu będzie można będzie zacząć skuteczniej konkurować z Google pod wzgledem sponsored search…

  6. Sebastian Kwiecień Says:

    Cóż, konkurencja zawsze jest dobra :)

  7. kmh Says:

    huh, ciekawe. może po prostu w Rumunii uznali, że skoro internet jest drogi, to liczba rumuńskojęzycznych użytkowników jest na tyle mała, że nie warto kierować do nich oferty i to co jest, jest po prostu słabej jakości, więc internauci wykorzystują zachodnie strony.

    ciekawe ciekawe

    bo nie wierze, żeby znajomość angielskiego była jakaś szczególnie większa niż u nas.

  8. Sebastian Kwiecień Says:

    Richard MacManus przedstawił właśnie opis rynku aplikacji web 2.0 w Rumunii - http://www.readwriteweb.com/archives/top_web_apps_in_romania.php - polecam jako doskonałe pogłębienie tego posta.

  9. Rumunia internetowa :: Web Relations .pl Says:

    […] Źródło: Sebastian KwiecieÅ Sphere: Related Content […]

Zostaw odpowiedź